W odróżnieniu do SdC tu zależało mi na znalezieniu się w tym miejscu. Może za bardzo i przez to mam mieszane uczucia?
Wejście na plac zastawione jest wielkim okrągłym nowoczesnym budynkiem, to podobno kościół Trójcy Świętej, potem są zejścia do równie nowoczesnych podziemnych kaplic w (chyba alei) św. Piotra i Pawła:
| św. Paweł spadający z konia pod Damaszkiem |
Za to na wierzchu, na placu, na widok bazyliki z kolumnadą serce waliło mi jak młotem.
Ale po kolei, byłam na Mszy w a właściwie przed kaplicą objawień, bo ta maciupka kapliczka obudowana jest czymś w rodzaju wiaty.
Kawałek dalej drzewo, w koronie którego Maryja się ukazywała. Wydawało mi się, że była mowa o dębie a na dąb to nie wygląda jakoś.
Wchodząc na mszę widziałam po lewej czarny mur a przed nim dym. Grill czy coś się zapaliło? Poszłam potem zobaczyć. Pierwsza myśl, że to ilustracja wizji piekła, którą miały dzieci, bo z "okien" muru buchały płomienie. Nie zrozumiałam portugalskich napisów, ale najwyraźniej ludzie topią tam czy też palą świece i inne przedmioty z prawdziwego wosku. (Później przetłumaczyłam sobie widoczną na zdjęciu tablicę i zawiera ona głównie techniczne wskazówki, ostatnie zdanie brzmi "Wasza obietnica została wypełniona".
W sklepach z dewocjonaliami znajdziecie woskowe piersi (jedna lub dwie), stopy, głowy, postacie dzieci... To jest jakaś ceremonia związana z jakimś ślubem, czy prośbą. Sorki, ale symbolika czarnej ściany z płomieniami, do których ludzie coś wrzucają, nie mieści się w mojej teologii, nawet w połączeniu z cytatem "Ja jestem Światłem świata" przed nim. Rzucanie jakichś symbolicznych przedmiotów na pastwę ognia kojarzy mi się z religiami pogańskimi... Mniejsza o to.
Poszłam w końcu z bijącym sercem do Bazyliki. I znowu przeżyłam rozczarowanie. Wnętrzem. Jest jakaś taka szara, choć niewielkie witraże trochę ją rozweselają.
Natomiast łzy stanęły mi znów w oczach przy grobach Pastuszków przy bocznych ołtarzach.
Wiecie co? Gdy chodzi o wnętrze kościoła, to stokroć wolę naszą Śląską Fatimę w Turzy niż oryginał. Potem było już tylko lepiej na szczęście :) Ale o tym później. Specjalne pozdrowienia Turzanom :)
- TYLE NAPISAŁAM WCZORAJ PRZED RÓŻAŃCEM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.