czwartek, 30 czerwca 2011

Camino miracle nr 2

Ostatnio zapomniałam dopisać, że Marcie udało się dostać bilet na ostatnie miejsce w moim autobusie Barcelona - Burgos. Cudów ciąg dalszy. W nocy wróciłam z Londynu, a za 3 dni o tej porze będziemy zwiedzać Barcelonę... Już nie mogę się doczekać.