piątek, 8 lipca 2011

day 4 - 8 lipca - San Nicolas - Fromista (1)

Nawet jeżeli nie dam rady dojść do Santiago, nocowanie w San Nicolas było warte tej wyprawy. To szkoła pielgrzymowania, chrześcijaństwa i europejskości. 
Dzisiaj tylko 14 km, do Fromista, a i to z trudem. Żadnych zakwasów ani bólu bioder, kolan, mięśni, pleców czy ramion. Za to podeszwy stóp doprowadziły mnie już do takiej desperacji, że jutro próbuję iść w sandalach. Dwa stare pecherze wypelnione na nowo i jeden nowiutki na malym palcu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.