sobota, 9 lipca 2011

day 5 - 9 lipca - Fromista - Carrion de los Condes (5)

Właśnie byłam u klarysek na różańcu a po kolacji idę na mszę z błogosławieństwem pielgrzymów. Chyba mnie dopada zemsta faraona, czy kto tam rządzi w Hiszpanii ;) Jutro ponoć etap nie nadający się na sandały. Zobaczymy dokąd dojdę jak znowu założę trapery. Autobusy w niedziele nie jeżdżą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.