
W końcu decydujemy się jednak iść dalej. W Thomasl odpoczywamy pod zamkniętą kapliczką
Wreszcie docieramy resztką sił do Ernstbrunn i posilamy się pysznymi lodami na ryneczki.
Dzisiaj nocujemy w pałacu :-) a dokładniej w centrum szkoleniowym archidiecezji wiedeńskiej w Großrußbach. Warunki super tylko bez śniadania tym razem. Dobrze że mamy zapasy. Wyszło nam 16 km od Garmanns do Ernstbrunn i dopiero stamtąd autobus :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.